Czym jest Slow Life

Nowa subkultura? Kolejna próba odpowiedzi na coraz szybciej pędzący świat? Poszukiwanie sensu życia? Jednym z nowszych (czy aby na pewno?) trendem lifestylowym jest tak zwany slow life, czyli sztuka życia powoli.

Ogólna idea wydaje się być prosta: przestajemy się spieszyć, od jutra na wszystko mamy czas. Pomijając już kwestie tego, że wcale nie tak łatwym jest nagłe wyrzucenie z życia wszystkiego, co nakazywało nam się spieszyć, czy sama chociażby zmiana przyzwyczajeń, to nagłe spowolnienie obrotów w XXI wieku wydaje się niemożliwe.

Sama idea, która obejmuje teraz każdy w zasadzie aspekt życia, ma korzenia we włoskim ruchu skupionym wokół stowarzyszenia Acigola, a stawiającym sobie za cel delektowanie się posiłkami (slow food). Koniec z szybkimi posiłkami i zapychaniem żołądka byle czym, żeby tylko swoim mruczeniem nie przeszkadzał w ciężkiej pracy. Sam akt spożywania powinien być kontemplowany i sprawiać przyjemność.

Podejście do żywności łatwo rozciągnęło się na inne dziedziny życia. Dzisiaj wyznawcy ruchu slow life podkreślają konieczność skupienia się na każdej wykonywanej czynności, kontemplowanie jej i zwracanie szczególnej uwagi na jakość. Aby lepiej uświadomić sobie, czym jest slow life, wyobraźmy sobie z jednej strony taśmę produkującą zegarki, z całą maszynerią i wypuszczającą setki i tysiące takich samych, często średnich jakościowo produktów. Z drugiej postawmy solidnego zegarmistrza, który ręcznie, skrupulatnie pracuje tygodniami nad jednym, ale dobrze wykonanym zegarkiem. To właśnie jest ideał slowlifera.

Nie trudno teraz zgadnąć o co chodzi w każdej czynności opatrzonej przymiotnikiem „slow”. Slow fashion to przemyślane zakupy małej ilości najlepszej jakości ubrań, slow work to skrupulatna praca i poszukiwanie w niej spełnienia swoich pasji, slow travel z kolei: zwiedzanie dokładne, kontemplowanie miejsc, w których się bywa i dowiadywanie się o nich możliwie jak najwięcej, to umiejętność spędzenia kilkudziesięciu minut z kubkiem kawy, kontemplując jak zachodzi Słońce.

Ideologia dla leni? Skądże! Slow life zdecydowanie sprzeciwia się marnowaniu czasu. Nie chodzi o to, żeby położyć się w łóżku i scrollować Facebooka cały dzień (bo kontempluję swoich znajomych). Elementem tego stylu życia jest wysoka umiejętność zarządzania swoim czasem. Każda minuta doby powinna mieć głęboki sens.

Slow life bardziej niż życiem powoli jest chyba życiem wysoką jakością. To już nie tylko sposób na rozwój osobisty. Zawiera w sobie również dbałość o środowisko, przemyślaną prostotę w architekturze, czy polityce miejskiej. Tak! Istnieje nawet stowarzyszenie miast Cittaslow, którego członkowie (miasta) starają się sprostać zasadom slow.

Ktoś mógłby postawić zarzut, że to jakaś kolejna dziwaczna nowomodna idea dla znudzonych życiem nastolatków, albo sfrustrowanych pracowników korporacji. Nic bardziej mylnego. Chociaż otoczka tego stylu życia istotnie wydaje się jakimś extra-nowoczesnym trendem, to pomysły i rady jakie się w niej mieszczą od wieków sprawdzały się w zaawansowanych kulturowo cywilizacjach. To, że slow life po prostu działa udowodnili już chociażby starożytni stoicy, mnisi chrześcijańscy i buddyjscy, czy, całkiem niedawno, środowiska dam i gentelmenów przedwojennych. To tak, jak słynne „YOLO”, o którym dawniej mówiło się „Carpie Diem”.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s